Cześć! To znowu ja, Malwina! Jednak moje prezenty były... inne niż się spodziewałam... zamiast kombinezonu w sówkę dostałam kombinezono-pingwina! Jest MEGA miły w dotyku i ma kaptur z dziobem. Moja mama kupiła go bodajże, że w cropp'ie. Mój 2 metrowy pingwin (mimo, że jest trochę mniejszy) również przyszedł na święta, lecz on był akurat ze sklepu ,,smyk". Od siostry otrzymałam bardzo fajne ,,pojemniki na świeczki". A Wy? Co dostaliście na Święta? Napiszcie w komentarzu! Pa pa! 💙
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz