środa, 30 listopada 2016
Cześć! Na Twoim ekranie znowu wyświetlił się mój blog! Mam problem. Pamiętacie mój wpis o dyskotece szkolnej i że nie umiem tańczyć, prawda? No to chyba moja pani od W-F chce mnie dobić! Mamy w GRUPACH (ok, łatwe) zrobić jakiś UKŁAD TANECZNY (że cooo?) ! Jestem w 4 osobowej grupie (ok, damy radę) i mamy wybrać jakąś piosenkę, która ma podobać się wszystkim z grupy (że cooo?!) ! Wiem, że było już coś takiego rok temu, również w grudniu, ale JAK JA MAM TAŃCZYĆ PRZY CAŁEJ KLASIE?! Strasznie się stresuje! Co mam zrobić? Mój gust muzyczny opiera się na Arianie Grande i Selenie Gomez! TYLKO mój! Okej, muszę jeszcze pomyśleć o muzyce, do zobaczenia! O ile przeżyje...
niedziela, 27 listopada 2016
Cześć! Wróciłam z Torunia! Może trochę późno, ale-wróciłam! W galerii kupiłam sobie:
♥ dwie bluzki z ,,Pora Na Przygodę!"
♥ słuchawki firmy Philips
♥ świąteczny kubek z Home and You
♥ bombka świąteczna w kształcie serduszka
Wiem, że tylko takie pierdołki, ale FAJNE pierdołki! Byłam u cioci na noc. Ma ona troje dzieci (Igora-4 lata, Agatę-9 lat i Adasia-1,5 roku). Tego samego dnia byłam u mojej przyjaciółki (Mai z poprzedniego wpisu) na noc. Trolowałyśmy ludzi na Omegle, piłyśmy ciepłe kakałko, siedziałyśmy pod kocykiem, itp.. Wczorajszy i dzisiejszy dzień był super. Do następnego wpisu! (I jak to młodzież mówi) Elo! ;)
♥ dwie bluzki z ,,Pora Na Przygodę!"
♥ słuchawki firmy Philips
♥ świąteczny kubek z Home and You
♥ bombka świąteczna w kształcie serduszka
Wiem, że tylko takie pierdołki, ale FAJNE pierdołki! Byłam u cioci na noc. Ma ona troje dzieci (Igora-4 lata, Agatę-9 lat i Adasia-1,5 roku). Tego samego dnia byłam u mojej przyjaciółki (Mai z poprzedniego wpisu) na noc. Trolowałyśmy ludzi na Omegle, piłyśmy ciepłe kakałko, siedziałyśmy pod kocykiem, itp.. Wczorajszy i dzisiejszy dzień był super. Do następnego wpisu! (I jak to młodzież mówi) Elo! ;)
czwartek, 24 listopada 2016
Cześć! Zgadnij kto tam? Jasne, że ja, Malwina! Dzisiaj wpis jest późno i tu Wam coś powiem: staram się pisać posty codziennie, ale mam też szkołę, życie prywatne, wyjazdy (w sobotę jadę do mojej cioci do Torunia i raczej coś o tym napiszę ;) ) więc nie zawsze mi się to uda, chyba rozumiecie? A poza tym, nie co dzień mam jakąś ciekawą rzecz do opisania, więc po co pisać na siłę? Dzisiaj byłam u mojej przyjaciółki, Mai (jej prawdziwe imię jest inne, lecz nie chcę go podawać). Pouczyłyśmy się z historii, odrobiłyśmy matematykę itp.. Maja jest BARDZO miłą osobą... BARDZO. Jej dom, to taki mój drugi dom. Jest dla mnie jak siostra! Mówimy do siebie nawzajem ,,sister" (nie mówimy sister, lecz wymawiamy to śister). Jej rodzice są dla mnie bardzo mili, a jej młodsza siostra mnie uwielbia! Ok, muszę JESZCZE pouczyć się z historii... ach ta historia... Do następnego wpisu (czyli myślę, że do soboty) Pa pa!
środa, 23 listopada 2016
Cześć! Ponownie witam Cię na moim blogu! Dzisiaj mieliśmy dyskotekę andrzejkową, a ja oczywiście na nią poszłam. Ubrałam jakąś spódniczkę, niebieski t-shirt i świecącą opaskę w kształcie kokardy. Impreza zaczynała się o 16:00, no ale wiadomo: muzyka, podłączenie głośników itd., więc wydarzenie zaczęło się jakoś o 16:20. Chłopacy mieli zapraszać dziewczyny do tańca. Myślałam, że będzie to wyglądać tak:
(jakiś chłopak)-Chcesz potańczyć?
(ja) -Y... Jasne! Czemu nie?
(jakiś chłopak)-To tańcz, bo ja chcę usiąść!
Ale mój przyjaciel, Adam mnie zaprosił... MNIE. Co prawda to nie był taniec, tylko bujanie się na boki, trzymanie za ręce i co jakiś czas obroty. ALE ważne, że ktokolwiek mnie zaprosił, co nie? Reszta dyskoteki minęła mi na wróżbach (bo Andrzejki), telefonie i podpieraniu ścian. Do puki nie przyszedł mój chłopak, Kuba. Zaczęliśmy razem ,,tańczyć". Teraz, kiedy jestem już w domu, oceniam tą imprezę na jakieś 8/10, czemu? Te dwa punkty odjęłam za Disco Polo... Tak czy siak było całkiem fajnie. To do następnego wpisu! Pa, pa! ;)
(jakiś chłopak)-Chcesz potańczyć?
(ja) -Y... Jasne! Czemu nie?
(jakiś chłopak)-To tańcz, bo ja chcę usiąść!
Ale mój przyjaciel, Adam mnie zaprosił... MNIE. Co prawda to nie był taniec, tylko bujanie się na boki, trzymanie za ręce i co jakiś czas obroty. ALE ważne, że ktokolwiek mnie zaprosił, co nie? Reszta dyskoteki minęła mi na wróżbach (bo Andrzejki), telefonie i podpieraniu ścian. Do puki nie przyszedł mój chłopak, Kuba. Zaczęliśmy razem ,,tańczyć". Teraz, kiedy jestem już w domu, oceniam tą imprezę na jakieś 8/10, czemu? Te dwa punkty odjęłam za Disco Polo... Tak czy siak było całkiem fajnie. To do następnego wpisu! Pa, pa! ;)
wtorek, 22 listopada 2016
Cześć! To znowu ja! Dzisiaj może nie mam jakiegoś superowego pomysłu na wpis, lecz mogę wam opowiedzieć, jak mi minął dzień. Może być to trochę nudne, więc jeśli Cię to nie interesuje, to proszę wyłącz tą kartę. No więc tak: wstaje około 6:30 (mówię około, ponieważ nie zawsze chcę mi się wstać od razu po obudzeniu). No wiadomo, umycie zębów, uczesanie włosów, przepakowanie się do szkoły, itd. NIGDY nie jem śniadania! I mi teraz powiecie: No ale jak to nie jesz śniadania? To jest najważniejszy posiłek w ciągu dnia! Najzwyczajniej w świecie nie jest mi ono potrzebne (ewentualnie mogę zjeść tosta). Do szkoły podwozi mnie tata. Lekcje ZAWSZE mam na 8:00, więc w tym czasie gadam z innymi osobami z mojej klasy, które już przyszły. Po lekcjach idę na obiad na stołówce, ale jako że dziś kończę o 15:10, a sklepik zamykają o 14:30 (dzięki WDŻ'cie!)to dzisiaj zjadłam tylko kanapki. Po lekcjach poszłam do Lewiatana, który jest na przeciwko mojej szkoły. Poszłam tam z moim przyjacielem, Bohdanem (nie, nie pomyliłam się! Bohdanem!). Po drodze dołączył do nas mój znajomy z klasy, Paweł (ksywka: Zyga). Kupiłam tam sobie jakiś jogurt. Muszę przejść na drugi koniec ulicy, aby dojść na mój przystanek, więc całą drogę opowiadaliśmy sobie żarty, śmialiśmy się z różnych śmiesznych sytuacji ze szkoły, itp. Doszliśmy na przystanek idealnie kiedy przyjechał mój bus. Pożegnałam się z Zygą i Bodziem, zapłaciłam za bilet i odjechałam. Oczywiście mój przystanek jest jednym z ostatnich, więc nie było dla mnie miejsc siedzących. Kiedy wróciłam do domu, od razu wzięłam się za pisanie tego postu. Gdy spojrzałam teraz na zegar, myślę że pisanie tego wszystkiego zajęło mi jakąś godzinę, ale myślę, że było warto. ;) To chyba wszystko. Do zobaczenia!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)